Dźwiękami II symfonii c-moll "Zmartwychwstanie" Gustava Mahlera w wykonaniu olbrzymiej obsady wokalno-instrumentalnej zakończył się 72. sezon artystyczny w Filharmonii Opolskiej im. Józefa Elsnera. Wydarzenie miało podwójnie doniosły charakter, stanowiło bowiem zarazem symboliczne pożegnanie Przemysława Neumanna, który przez 9 lat pełnił funkcję dyrektora artystycznego i naczelnego instytucji.

Nie zabrakło zatem prezentacji multimedialnej podsumowującej ten okres z życia muzycznego instytucji, a także podziękowań od pracowników, a od publiczności długich i gromkich owacji na stojąco.

- Wszystkie koncerty były kapitalne. Naprawdę dyrektor Neumann wybierał nieprawdopodobne kompozycje, zapraszał świetnych wykonawców. To były wielkie wzruszenia przez wszystkie dziewięć sezonów - przyznaje stała melomanka, związana również z chórem FO.

Podczas wykonania symfonii Mahlera orkiestrze symfonicznej Filharmonii Opolskiej, zasilonej przez gościnnych muzyków, towarzyszył Chór Filharmonii Łódzkiej (przygotowanie Artur Koza), a także solistki: Joanna Freszel (sopran) i Anna Borucka (mezzosopran). Wykonanie dzieła wymagało nie tylko powiększenia sceny o część widowni (zdemontowano pierwsze rzędy foteli), wykorzystano też strukturę budynku do rozmieszczenia części muzyków poza salą koncertową, uzyskując tym samym efekt przestrzennego brzmienia.

- Finał bardzo wzruszający. Człowieka aż unosiło do zmartwychwstania! Także efekt kapitalny. Sezon się kończy fantastycznie. Szkoda, że takiego dyrektora już nie będziemy mieli! A nie wiadomo jaki będzie nowy, jaka będzie przyszłość - przyznaje uczestnik wydarzenia. 

Przed orkiestrą i jej dotychczasowym szefem jest jeszcze koncert muzyki filmowej w opolskim amfiteatrze. Na razie wciąż nie wiadomo kto stanie na czele filharmonii i orkiestry w nowym sezonie.