Podejrzewany o morderstwo sam zgłosił się na policję, ale nie przyznał do zarzutów. Chodzi o zdarzenia do których doszło w Leśnicy, w nocy z 13 na 14 września. Mężczyzna miał parokrotnie ugodzić ofiarę ostrym narzędziem i zaatakować drugą osobę.
Działania śledczych i zabezpieczony materiał dowodowy dały podstawę do wytypowania podejrzanego o zabójstwo.
- W niedzielę, około godziny 17:00, 29-latek przyszedł na komendę Policji w Kędzierzynie – Koźlu i oświadczył, że może być poszukiwany w związku ze zdarzeniem jakie wydarzyło się w Leśnicy. Tam został zatrzymany przez policjantów. Mężczyzna podejrzewany jest o zadanie parokrotnych ciosów ostrym narzędziem ofierze, na skutek czego zmarła oraz zaatakowanie tym samym narzędziem drugiej z ofiar – relacjonuje mł. asp. Dorota Janać, oficer prasowy strzeleckiej policji.
Podejrzany został zatrzymany na 48 godzin, po czym usłyszał zarzut m.in. morderstwa, do którego się nie przyznał. W areszcie spędzi 3 miesiące, ale grozi mu nawet dożywocie.