Zimno im niestraszne, bo serca mają gorące.

Morsy na Koksie w Januszkowicach zorganizowały specjalne, charytatywne wejście do lodowatej wody okraszona kilkoma atrakcjami. Wszystko po to by wspomóc zbiórkę na leczenie Frania Marcinkowskiego z Namysłowa. Życie malucha cierpiącego  na zanik mięśni, wyceniono na 10 mln złotych. - Zobaczyłam, że jest mały chłopiec, który potrzebuje ponad 10 mln zł żeby walczyć w ogóle z chorobą, żeby była szansa żeby żył. To dla mnie straszne, dlatego zaraz tutaj postanowiliśmy zrobić akcję charytatywną - tłumaczy Katarzyna Gniot, prezes stowarzyszenia Morsy na Koksie, a Rafał Pawlak dodaje: - Atmosfera jest gorąca ze względu na inicjatywę w jakiej się tutaj znaleźliśmy - Morsowanie z sercem dla Frania. Mam nadzieję, że nikt dzisiaj z nas nie zmarznie. Staramy się pomagać w miarę możliwości jakimi dysponujemy.

W Januszkowicach do wody weszło kilkanaście osób. Dużo więcej brało udział w atrakcjach na brzegu. W sumie zebrano prawie 3 tys. złotych. Jedyną szansą na uratowanie życia małego Frania jest kosztowna terapia genowa. Zbiórkę na ten cel można wesprzeć na portalu siepomaga.pl.