Kierowcy mogą z niej korzystać zaledwie od kilku dni, ale już część osób jest z niej niezadowolona.

Obwodnica Myśliny podzieliła mieszkańców miejscowości. I to dosłownie. Po zakończeniu inwestycji przysiółek został odcięty trasą, którą pokonują tysiące samochodów w drodze do Opola i Częstochowy.

Mieszkańcy głośno protestują, ponieważ mają teraz utrudniony dostęp do drugiej części sołectwa. - To jest droga do szkoły, sklepu i kościoła. Kiedy był zakręt, kierowcy zwalniali. Gdyby było rondo, też jeździliby tu wolniej, a tu nawet nie ma świateł - przekonują mieszkańcy Myśliny. Problem ten został przedstawiony Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która przyjrzy się sprawie. - Jeżeli rzeczywiście w czasie eksploatacji pojawią się uwagi, które mogą poprawić bezpieczeństwo, na pewno jako zarządcy drogi będziemy starać się je przeanalizować -deklaruje Lidia Markowska, dyrektor opolskiego oddziału GDDKiA.

Według wstępnych informacji drogowcy zastanawiają się nad wprowadzeniem ograniczenia prędkości w pobliżu przejścia dla pieszych.