Zagadkowe zaginięcie 25-letniego mężczyzny i jego auta pozostawało niewyjaśnione od 2005 roku. Do teraz.
W rejonie Obrowca w Odrze nurek natrafił na wrak osobowego fiata. Strażakom udało się go wyłowić, a pierwsze oględziny wskazują, że trzeba wrócić do akt śledztwa sprzed 17 lat.
Policja oszczędnie wypowiada się na temat znaleziska. - Do krapkowickich policjantów zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że nurkując w Odrze napotkał na zatopiony pojazd. Okazało się, że widnieje on jako utracony od 2005 roku - przekazał starszy sierżant Dominik Wilczek z krapkowickiej policji.
Sprawę nadzoruje prokuratura. Do wyjaśnienia pozostaje kwestia zaginionego mieszkańca województwa śląskiego, wówczas 25-letniego mężczyzny. Niewykluczone, że był w samochodzie w momencie zatopienia. Śledczy będą ustalać także, co stało za jego zniknięciem.