To komentarz do obecnej sytuacji, która spotyka się z niezadowoleniem mieszkańców. Miasto nie ma bezpośrednich połączeń z resztą kraju. Dotychczasowe próby nacisku na powrót do rozkładu sprzed remontu linii kolejowej E30, który wymusił kursowanie przez Strzelce Opolskie, spełzły na niczym.
- O ile te połączenia regionalne chyba są dosyć satysfakcjonujące, to trzeba zwrócić uwagę na Intercity, czyli połączenie Kędzierzyna-koźla ze światem. Zwłaszcza z Warszawą, które jest jedno o godz. 5.00 rano, czy to Katowicami i Wrocławiem - chyba ze cztery w ciągu dnia - zwraca uwagę członek zarządu województwa odpowiedzialny za sprawy kolejnictwa w regionie.
Sprawa jest monitorowana także przez władze Kędzierzyna-Koźla i powiatu. Samorządowcy liczą, że postulowane zmiany znajda się w nowym rozkładzie, który zacznie obowiązywać od grudnia.