- Myślę, że główna fala powodziowa przeszła przez Cisek. Na bieżąco jest pompowany potok Cisek w miejscowości Landzmierz oraz potok Dzielniczka w miejscowości Cisek-Bełk. Tam akurat przerzucamy potężne ilości wody. Jeżeli chodzi o Landzmierz to jest 118 tys. litrów na minutę, a jeżeli chodzi o Bełk 200 tys. l na minutę. Potężne ilości, które chronią naszych mieszkańców. Zostały ściągnięte siły jeśli chodzi zarówno o sprzęt, pompy, jak i ludzi, praktycznie z terenu całej Polski. Nasi strażacy na bieżąco monitorują klapy, zasuwy oraz nieszczelności wałów. Wczoraj też mieliśmy kilka takich kryzysowych sytuacji, gdzie natychmiastowa akcja. Umacnianie workami, wykorzystanie ciężkiego sprzętu, koparek, ładowarek, traktorów, uratowało nas przed rozszczelnieniem wału uszkodzonego klap, które były nieszczelne - mówi Rajmund Frischko, wójt gminy Cisek.
Dodaje, że martwi go fakt, że zwiększone zrzuty ze zbiornika Racibórz Dolny, powodują wzrost przepływu na wodowskazie w Raciborzu - Miedoni.
Mieszkańcy mogą zgłaszać się do urzędu gminy po worki z piaskiem. Placówka pracuje przez 24godziny.