34-latek zabrał renault z parkingu jednej z firm, a następnie pojechał do sklepu w sąsiedniej miejscowości. Tam, grożąc sprzedawcy przedmiotem przypominającym nóż, próbował dostać się do kasy, a ostatecznie ukradł papierosy.

Kilkaset metrów dalej zaatakował trzech młodych pielgrzymów z Czech.

 

 

- mówi aspirant Dorota Janać ze strzeleckiej komendy policji.

 

Policjanci namierzyli i zatrzymali podejrzanego niespełna trzy godziny później. 34-latek przyznał się do zarzutów i trafił do tymczasowego aresztu. Za rozbój grozi mu do 15 lat więzienia.