Trzy dni wystarczyły, by w ręce policjantów z Namysłowa wpadło 4 nietrzeźwych kierowców.

Jeden z nich przejechał kilkanaście kilometrów w śnieżycy, by dostać się na stacje paliw. Drugi w centrum miasta postanowił zabawić się w rajdowca. - Rekordzista z 2 promilami przyjechał z gminy Syców, aby zatankować na jednej z namysłowskich stacji paliw. Inny kierowca we wtorkowe popołudnie urządził sobie rajd po namysłowskim rynku. Badanie alkomatem wykazało, że ma blisko promil alkoholu w wydychanym powietrzu - relacjonuje mł. asp. Paweł Chmielewski z komendy w Namysłowie.
 
Całej czwórce zabrano prawo jazdy, ale to nie koniec kary. Czeka ich jeszcze sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i do 2 lat w więzieniu.