Wszedł do sklepu trzymając pistolet w ręku i zażądał alkoholu. Napastnik wybrał sklep w centrum Prudnika. Jak się później okazało, mężczyzna wydmuchał ponad 2,5 promila i nie miał przy sobie prawdziwej broni.

- Na szczęście w sklepie przebywało dwóch pracowników, którzy wykorzystując nieuwagę napastnika szybko go obezwładnili. Interweniujący na miejscu policjanci ustalili tożsamość mężczyzny. Okazał się nim 54-letni mieszkaniec powiatu prudnickiego – relacjonuje asp. szatb. Andrzej Spyrka.

Za usiłowanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.