Jak przekazuje Ministerstwo Obrony Narodowej, w wyniku dzisiejszego (10.09) ataku Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy doszło do bezprecedensowego w skali naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekty typu dron.

Jak czytamy w komunikacie: "Był to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli. Najbardziej zagrożonymi rejonami były województwo podlaskie, mazowieckie i lubelskie.


- Na rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ natychmiast uruchomiono procedury obronne. Polskie i sojusznicze systemy radiolokacyjne śledziły kilkanaście obiektów, które naruszyły przestrzeń powietrzną. Wobec tych, które mogły stanowić zagrożenie, Dowódca Operacyjny RSZ podjął decyzję o ich neutralizacji. Drony, które mogły stanowić zagrożenie zostały zestrzelone. Trwają działania związane z poszukiwaniem i wskazaniem miejsc możliwego upadku elementów obiektów - poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz."


MON apeluje, by w przypadku zaobserwowania nieznanego obiektu lub jego szczątków nie zbliżać się, nie dotykać ani ich nie przenosić. Takie elementy mogą pozostawać zagrożeniem i zawierać materiały niebezpieczne. Muszą być bezwzględnie sprawdzone przez odpowiednie służby. Każde sygnały należy zgłaszać pod numer alarmowy 112 lub do najbliższej jednostki policji. Dzięki temu służby będą mogły szybko i skutecznie zabezpieczyć teren.


Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.



źródło: MON 


--------------------------

AKTUALIZACJA (10.08 g.11:30)


“Wszyscy mamy poczucie szczególności tej chwili” - Prezes Rady Ministrów Donalda Tusk przedstawił (10.09) w sejmie informację o sytuacji i stanowisku rządu podkreślając, że rekomendacje oraz działania podejmowane są wspólnie, w pełnym porozumieniu i zgodzie z prezydentem RP oraz ministrami.


Jak poinformował szef Rady Ministrów, jest on w stałym kontakcie z prezydentem RP Karolem Nawrockim, a także sojusznikami NATO i UE, którzy mają świadomość skali tego bezprecedensowego zdarzenia. W porozumieniu i za zgodą prezydenta konsultacje sojusznicze przybrały charakter wniosku formalnego o uruchomienie Artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego.


Według przedstawionych danych, we wtorek (09.09), o godzinie 22:06 siły obronne polskie otrzymały informacje o szeroko zakrojonym ataku powietrznym Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, w związku z tym podniesiono gotowość sił i środków w ramach operacji “Wschodnia Zorza”, w ramach działań sojuszniczych z NATO aktywowano też samoloty wczesnego ostrzegania.


Około godziny 23:30, odnotowano pierwsze naruszenie powietrzne nad Polską, a ostatnie zarejestrowano w środę (10.09) około godziny 6:30. Według informacji szefa sztabu generalnego tym czasie precyzyjnie namierzono 19 przekroczeń przestrzeni powietrznej RP, nie są to jednak dane ostateczne, tylko w pełni potwierdzone. Kluczowy jest jednak nowy kierunek z jakiego doszło do naruszeń przestrzeni Polski: po raz pierwszy od czasu trwania wojny na Ukrainie spora część dronów nadleciała bezpośrednio z Białorusi.


Według informacji przekazanych (10.09) przez premiera po godzinie 10:00, potwierdzone jest zestrzelenie 3 dronów, prawdopodobnie zestrzelony został również czwarty obiekt, a niewykluczone jest zestrzelenie większej ilości obiektów, jednak z uwagi na warunki pogodowe i charakter operacji weryfikacja wymaga czasu, zaś opinia publiczna informowana jest wyłącznie o pewnych, potwierdzonych danych. W związku z powyższy premier powtórzył apel MON-u o nie zbliżanie się do obiektów przypominających szczątki maszyn i natychmiastowe zawiadomienie służb ratunkowych. Jak podkreślił premier, na czas trwania operacji zamknięte zostały 4 lotniska, miało to jednak związek wyłącznie z potrzebami działań operacyjnych, nie było natomiast zagrożenia dla samych lotnisk, w związku z tym ich działanie zostało wznowione.


źródło: oprac. własne (MŚ), w oparciu o wystąpienie premiera w sejmie.