To tylko jeden z wielu przypadków. W ostatnim czasie nabrać się dało aż kilka osób. Oszuści podawali się za m.in. pracownika banku czy opiekuna w procesach inwestycyjnych.

- Do policjantów z Brzegu zgłosiła się poszkodowana 70-latka. Kobieta zainteresowała się reklamą platformy inwestycyjnej i wypełniła wstępny formularz z danymi do kontaktu. Po kilku dniach zadzwonił do niej mężczyzna, który oświadczył że wprowadzi ją w proces inwestycyjny. Polecił zainstalować dwie różne aplikacje w telefonie. Za każdym razem w bankowości internetowej poszkodowana potwierdzała przelewy, a także aktywowała płatności i podawała swojemu rozmówcy kody do wypłaty - relacjonuje asp. Patrycja Kaszuba, oficer prasowy brzeskiej policji.

Innym poszkodowanym został m.in. 61-letni brzeżanin, który stracił 15 tys. zł. Mężczyzna uwierzył osobie podającej się za pracownika banku, że jego oszczędności są zagrożone. Wziął pożyczkę za namową oszusta, wybrał wszystkie pieniądze z konta i przelał na wskazany rachunek.