Zapominalscy, którzy zwlekają z oddawaniem książek do brzeskiej biblioteki, muszą spodziewać się kary finansowej. W ten sposób bibliotekarze chcą odzyskać przetrzymywane książki.

Czytelnicy, którzy robią to nagminnie, muszą liczyć się konsekwencjami finansowymi. Sprawy rekordzistów miały swój finał w sądzie. - Najwięcej było około 1000 zł za przetrzymanie książek. Teraz po raz pierwszy przystąpiliśmy do spraw sądowych, w celu odzyskania długów. Wyszło na to ze sporym sukcesem. Czekamy teraz na uprawomocnienie się wyroku - podkreśla Katarzyna Oćwieja-Grądziel, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Brzegu.

Pieniądze, które zostają uzyskane w ramach windykacji, są przeznaczane na zakup kolejnych książek dla czytelników.