20 metrów od brzegu i prawie 2 metry pod powierzchnią wody. Tu swoje miejsce postojowe w akwenie żwirownia w Lewinie Brzeskim znalazł osobowy renault.

Auto stoczyło się ze skarpy prosto do zbiornika. Powód? Nie zaciągnięty hamulec ręczny. - W momencie przyjazdu na miejsce zastępów, pojazd znajdował się około 20 metrów od brzegu. Był tylko widoczny dach pojazdu. Przy pomocy zawiesia pasowego i wyciągarki, pojazd wyciągnięto na brzeg. Po prostu była to nieuwaga kierującego. Samochód stoczył się bez osób w środku do tego akwenu - relacjonował mł. asp. Marek Zagórski, zastępca naczelnika wydziału operacyjnego-szkoleniowego komendy PSP w Brzegu.

W akcji brały udział trzy jednostki straży pożarnej, w tym jedna z łodzią pontonową.