- Zwierzę było wyraźnie osłabione, miało trudności z poruszaniem się i samodzielnym wyjściem z budy. W związku z tym policjanci niezwłocznie wraz z przedstawicieli jednego ze stowarzyszenia zajmującego się ochroną zwierząt wezwali na miejsce w trybie pilnym lekarza weterynarii, a także powiadomili pracowników Urzędu Miejskiego w Jemielnicy - mówi mł. asp. Dorota Janać ze strzeleckiej policji.
Lekarz potwierdził, że warunki w jakich przebywało zwierzę nie były właściwe, ale nie była konieczna pomoc weterynaryjna, czy interwencyjne odebranie.
W obecności mundurowych pies został przeniesiony do ogrzewanego miejsca, a do kojca włożono słomę, aby zapewnić dodatkową izolację cieplną. Funkcjonariusze zwrócili również uwagę właścicielowi czworonoga na brak posłania, świeżej wody oraz karmy.
fot. KPP w Strzelcach Opolskich