To podstawowa opłata, która zacznie obowiązywać po 1 stycznia 2023 roku w gminie. Od niej, w zależności od sytuacji, liczone są zniżki lub kary.
Za brak obowiązkowej segregacji trzeba będzie płacić dwa razy więcej, z kolei przy rezygnacji z kubła na bio odpady można zaoszczędzić po 3 zł na każdym domowniku.
- Cena jest wysoka, ale jest w granicach rozsądku - mówi wójt Krzysztof Ficoń i tak uzasadnia zmianę stawek: - To wyższe płace, które pracodawcy muszą zagwarantować od stycznia, inflacja i wysokie koszty paliw. Każda podwyżka boli, ale jest to jeszcze w miarę rozsądna cena. Baliśmy się, że będzie dużo gorzej - przyznaje.
Dotychczas stawka w gminie Bierawa, która nie należy do żadnego związku, wynosiła 28,50 zł. Każdy właściciel nieruchomości był indywidualnie powiadamiany o zmianie stawek za odbiór odpadów.