Przedłużają się negocjacje pomiędzy przyszłym dyrektorem Brzeskiego Centrum Medycznego a władzami powiatu.

Przypomnijmy, komisja konkursowa kilka tygodni temu rekomendowała Krzysztofa Zajkowskiego. Według wstępnych ustaleń nowy szef miał rozpocząć pracę 1 czerwca, ale ten termin może się przesunąć. Powodem zmiany są trwające negocjacje finansowe.

Starostwo nie chce zatrudniać szefa szpitala na podstawie umowy o pracę. Woli przedstawić mu kontrakt managerski, który ma być zabezpieczeniem dla samorządu. - Negocjacje rozpoczęliśmy od dużo niższej kwoty. Mam nadzieję, że gdzie spotkamy się w połowie drogi. Nie chcemy, żeby kwota nie przekraczała 11 tysięcy złotych brutto miesięcznie. To byłaby niższa pensja, niż wcześniejszego dyrektora - tłumaczy starosta Jacek Monkiewicz. Sytuacja w szpitalu niepokoi radnych opozycji, którzy przekonują, że nowy dyrektor już dawno powinien pełnić swoje obowiązki. - Pracownicy, lekarze, pielęgniarki, jeśli nie ma dyrektora to pracują w stanie braku stabilności. Myślę, że to natychmiast powinno zostać uregulowane - twierdzi radny Maciej Stefański.

Jeśli władze powiatu nie dojdą do porozumienia z Krzysztofem Zajkowskim, potrzebny będzie nowy konkurs na stanowisko dyrektora szpitala.