Od 10 lat zajmują się pomocą innym służbom w poszukiwaniach zaginionych osób. Od samego początku w służbie wspierają ich druhowie na czterech łapach. Mowa strażakach z Jednostki Ratownictwa Specjalistycznego OSP Skarbimierz.

Jest to jednostka poszukiwawczo-ratownicza, która dzięki wsparciu psów doskonale radzi sobie w poszukiwaniach ludzi w trudnych warunkach. Nos czworonogów często jest niezastąpiony. - Pies ratowniczy jest w stanie wywąchać bardzo dużo molekuł zapachowych człowieka. Psy pracują górnym wiatrem, nie idą jak psy tropiące, tylko wywąchują zapach człowieka. Dlaczego to takie ważne? Bo pies ratowniczy jest w stanie złapać stożek zapachowy człowieka z odległości 800 metrów - podkreśla Szymon Oparowski, prezes Jednostki Ratownictwa Specjalistycznego OSP Skarbimierz. Jesień to czas, kiedy ochotnicy dostają więcej zgłoszeń o zaginionych osobach. - Zbliża się okres grzybobrania i wiemy, że tych wyjazdów będzie więcej. Działamy już 10 lat i widzimy, że okres jesienny to faktycznie wzmożony okres naszej działalności - dodaje Szymon Oparowski. Przez dekadę jednostka ze Skarbimierza mocno się rozwinęła.

Oprócz psów ich prace wspierają nowoczesne urządzenia takie jak systemy łączności, quady czy drony.