Chodzi o zdarzenie, do którego doszło na stacji paliw w Głuchołazach w maju bieżącego roku. Mężczyźni nie dość, że wszczęli awanturę w lokalu, to napadli na wezwanych przez pracowników mundurowych. Całe zajście zarejestrował monitoring.

Awantura między pracownikami stacji a pijanymi mężczyznami wywiązała się, gdy odmówiono im sprzedaży alkoholu. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy. W trakcie próby obezwładnienia 37-letniego Grzegorza G. drugi mężczyzna zaatakował policjantkę. Gdy ta upadła na ziemię, napastnicy zaatakowali policjanta, po czym uciekli. Bracia zostali zatrzymani dwa dni po zdarzeniu. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.