Ktoś pozbył się ich nielegalnie niedaleko Ligoty Prószkowskiej. Stało się to w nocy z 24 na 25 października.

Nadleśnictwo Prószków poinformowało o temacie na portalu społecznościowym. Znalazł się tam też apel o pomoc w ustaleniu sprawcy. I jest odzew, bo posterunek Straży Leśnej dostał kilka wiadomości o punktach, w których są  duże ilości opon samochodowych. Sprawdzenie dokumentów ma dać odpowiedź, czy właściciele pozbywają się ich w legalny sposób. A jeżeli ktoś wie kto może stać za sprawą, proszony jest o kontakt z leśnikami. Anonimowość gwarantowana. W poszukiwania odpowiedzialnego zaangażowana jest też policja. Za wywiezienie odpadów do miejsca utylizacji nadleśnictwo będzie musiało zapłacić około 1000 zł.