Do 10 lat więzienia grozi 31-latkowi zatrzymanemu przez kryminalnych z Brzegu. Podejrzany ma na swoim koncie kradzieże, a łącznie starty oszacowano na 22 tys. zł.

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia małżeństwa, które zauważyło, że od dłuższego czasu ktoś ich okrada. Z mieszkania miała ginąć biżuteria, alkohol, przetwory w słoikach, a także materiały budowlane i elementy instalacji fotowoltaicznej. Zebrane materiały pozwoliły mundurowym wytypować podejrzanego. 


- Zatrzymany to znajomy poszkodowanych. Z zebranych informacji wynika, że kilka miesięcy wcześniej przed wyjazdem na urlop, para przekazała klucze mężczyźnie. Podczas ich nieobecności miał się opiekować mieszkaniem. Jak ustalili funkcjonariusz, od tamtego czasu podejrzewany okradał znajomych. Włamywał się kiedy nie było ich w domu, a łup wynosił do swojej kryjówki - mówi asp. sztab. Patrycja Kaszuba z brzeskiej policji. 


31-latek usłyszał zarzut włamania, do którego się przyznał. 


fot. KPP w Brzegu