To najprawdopodobniej największa tego typu impreza w regionie, na dodatek taka, która łączy wszystkich. Na Oktoberfest w Krapkowicach ściągnęły prawdziwe tłumy mieszkańców miasta i regionu.

W hali sportowej ludowe, niemieckie stroje migały w tańcach, można było porozmawiać przy stołach, a i nie brakowało takich co stawali w kolejce po główny atrybut bawarskiego święta.

- Super, zabawa jest, dobre nastroje, tańce, dziewczyny w dirndlach, panowie w strojach bawarskich, skórzany, ludowych. Zabawa i myślę, że o to chodzi. Jesteśmy spragnieni tego żeby nawzajem się spotkać – mówi burmistrz Andrzej Kasiura.

- Ja się bawię bardzo dobrze. Bardzo, bardzo dobrze. Mamy dirndl - bawarski strój, odpowiedni na taką imprezę – potwierdzają uczestniczki, a mężczyzna w bawarskim stroju dodaje:

- Jest bardzo fajnie, przyjemnie, ludzie się spotykają, można porozmawiać, posłuchać. Jest w porządku, naprawdę bardzo fajnie.

Frekwencja dopisała, zarówno wśród młodych jak i nieco starszych mieszkańców miasta i regionu. - Fajnie dobrze że tyle ludzi się zjawiło no i wszyscy się bawią, jest fajnie

- Kultura bawarska ale i kultura śląska, kultura niemiecka, kultura która jest naszą wspólną Europejską kulturą. Przede wszystkim dużo dobrej zabawy – podkreśla Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałek Opolszczyzny.