Zakończyły się szacowanie strat. Specjalne komisje wizytowały miejsca, gdzie aura wyrządziła największe szkody. - Sporządziliśmy protokoły szkodowe dla rolników, biorąc pod uwagę stan faktyczny, jaki zastaliśmy na polach. Okazało się, że większość terenów naszej gminy jest objęta suszą. Niestety te dokumenty zostały zwrócone przez wojewodę w ubiegłym tygodniu. Musimy robić korekty i większość rolników niestety nie będzie miała oszacowanych swoich strat - tłumaczy Aneta Rabczewska, wójt Olszanki. Sytuacja wielu rolników jest trudna. Sytuację dodatkowo utrudniają niskie ceny w skupach. - To, co wynikało z raportów IUNG-u i z map, na które nakładaliśmy te zapisy, pokazało nam to, że na 300 hektarach piasku moglibyśmy oszacować suszę - dodaje Rabczewska.
Największe straty w Olszance odnotowano wśród upraw rzepaku, kukurydzy i pszenicy.