Ratunkiem jest regeneracja jego płuc poprzez podanie komórek macierzystych. Jej koszt to 100 tys. złotych.
- Tutaj cel jest szczytny no i tak prawdę mówiąc jedynym wygranym tego meczu będzie Kamil. Tego się trzymajmy, bo w końcu jesteśmy tu po to, żeby mu pomóc - podkreślał Adam Wołek, dziennikarz TVP3 Opole.
- Kiedy oddech już boli to nie możemy czekać z pomocą dla Kamila. Dlatego właśnie ta impreza. Brakuje na około 30-tu tysięcy złotych. To nie jest już dużo, aczkolwiek łatwiej zbiera się na małe dzieci, trudniej dla dorosłych chorych. Jak tylko te pieniądze będą to wsiadamy w samolot - mówiła Halina Jośko, mama Kamila.
Na stadionie przy Oleskiej w Opolu można było też usłyszeć bębny afrykańskie i zobaczyć w akcji judoków czy bokserów. Pomóc Kamilowi można także na Siepomaga.pl.