Mężczyzna w ogóle nie reagował jednak na sygnały mundurowych. Funkcjonariusze zdecydowali o ustawieniu blokady.
- Aby kontrola mogła zostać przeprowadzona w maksymalnie bezpieczny sposób, na pomoc został wezwany patrol ruchu drogowego. Policjanci w bezpiecznym miejscu zablokowali pas ruchu, którym ten kierowca się przemieszczał. Gdy ten 18-latek zauważył policyjną blokadę, zbliżał się już do niej, jego zachowanie stało się jeszcze bardziej irracjonalne. Wjechał na chodnik, w ten sposób ominął policyjną blokadę i gwałtownie przyspieszył - relacjonuje podkom. Dariusz Świątczak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 18-latek rozpędził się do 200 km/h. W pewnym momencie stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w przydrożny słup.
Mundurowi udzielili mu na miejscu pierwszej pomocy, udało się przywrócić funkcje życiowe jednak po kilku godzinach mężczyzna zmarł w szpitalu.
Służby wyjaśniają, dlaczego kierowca zachowywał się w ten sposób. Ciało zabezpieczono do sekcji. Z ustaleń mundurowych wynika, że mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdami.