O tyle niższe wpływy do miejskiego budżetu w marcu i kwietniu pokazują szacunki. Co składa się na tą sumę?
Chodzi m.in. o utracone dochody, które do kasy miasta miały wpłynąć z miejskich instytucji. Przyjmuje się, że marcu to około 2 mln zł, a w kwietniu o milion więcej. Przez darmowe parkowanie stolica województwa ma stracić w ciągu dwóch miesięcy ponad 800 tys. Na zasobność miejskiej kasy będzie mieć też wpływ zwolnienie z opłaty żłobkowej, czy tej za najem lokali użytkowych. Spadek liczby pasażerów MZK daje dwumiesięczne straty na poziomie przekraczającym 2 mln zł. Do wyliczeń trzeba też dodać umorzenia podatkowe, czy mogący się pojawić problem z wpływami z podatku PIT i CIT. Budżet Opola odczuje też wprowadzenie rządowej Tarczy Antykryzysowej.