- Całość energii, która produkowana jest przez tę instalację, używana jest na miejscu przez zakład Zotta, co daje nam w skali roku ponad 10 procent samowystarczalności energetycznej - wyjaśnia Damian Koziol, prezes zarządu MEB Grup, generalnego wykonawcy inwestycji
Specyfika położenia zakładu uniemożliwia dalszą rozbudowę farmy, w niedalekiej przyszłości jednak zostać wdrożony innowacyjny, autorski system zarządzania, bazujący na sztucznej inteligencji.
- Chodzi przede wszystkim o mieszkańców, ponieważ jeżeli z naszej strony uda się wprowadzić ograniczenie emisji CO2, to właśnie głównymi beneficjentami będą mieszkańcy tego regionu i na tym nam najbardziej zależy - podkreśla Frank Uszko, dyrektor generalny grupy Zott [tłum. Maciej Rykała].
Moc instalacji to 1,5 megawata, a koszt inwestycji sięgnął 6 milionów złotych i w całości pokryty był z własnych środków zakładu.