Tłumy na opolskim rynku. Zgromadziło je V Opolskie Śniadanie wielkanocne. Daniem głównym był oczywiście żur przygotowany dla dwóch tysięcy osób.

Nie zabrakło też bab, pasztetów no i oczywiście jaj. Jedzenie jedzeniem, liczyła się też dobra, rodzinna atmosfera. - To jest tak, że sami sobie to śniadanie zrobiliśmy. Jest nas coraz więcej, siadamy przy wspólnym stole. W dużej rodzinie w dobrze funkcjonującej rodzinie jest tak, że każdy przynosi na stół to co najlepiej potrafi przygotować - mówiła Małgorzata Kozak, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Opolu. To właśnie on wspólnie z Urzędem Miasta, oraz Polskim Czerwonym Krzyżem zorganizował śniadanie. Spotkaniu towarzyszyły występy artystyczne dzieci i seniorów, oraz m.in. konkurs na najpiękniejszą palmę wielkanocną.