Kierująca KIA najpierw straciła panowanie nad pojazdem, uderzyła w latarnię i wjechała do rowu, potem wybuchł pożar. Kobieta na szczęście w porę uciekła. Do zdarzenia doszło we wtorek (28.03) przed południem.
Według ustaleń policjantów kobieta, zbliżając się do ronda, straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na przeciwległy pas ruchu, uderzyła w latarnię, a następnie wjechała do rowu. Uderzenie spowodowało zapłon w komorze silnika. Na miejscu interweniowali m.in. strażacy, którzy zastali objęty w całości ogniem samochód osobowy. Mimo podjętych działań gaśniczych auto spłonęło doszczętnie.