Opolska prokuratura ma gotowy akt oskarżenia mężczyzny, który zarabiał kosztem innych. Wyłudzić miał co najmniej 420 tys. zł. Pieniądze pochodziły z pożyczek i kredytów, jakie zaciągał na cudze dane. Były to dane ludzi, które Konrad Z. wyławiał poprzez publikację fałszywych ogłoszeń o zatrudnieniu.

W sumie poszkodowanych jest ponad setka osób, a śledczy doliczyli się 300 oszustw. Sprawa sięga 2019 roku, kiedy opolscy policjanci do walki z cyberprzestępczością natknęli się w sieci na podejrzanego użytkownika. Ten podszywał się pod firmy, oferując pracę. Pokrzywdzeniu odsyłali m.in. skany dowodów osobistych, a to otwierało oszustowi furtkę do zakładania fikcyjnych kont i zaciągania kredytów.

Oskarżonemu Konradowi Z. grozi do 12 lat więzienia. Sąd może zastosować najsurowsza karę, bo dowody wskazują na to, że wyłudzacz prał brudne pieniądze i stworzył sobie z tego stałe źródło dochodu.