Bezczelność 48-letniego złodzieja nie zna granic. Mężczyzna najpierw włamał się do przyczepy kempingowej, a następnie ukradł z niej lodówkę i inne elementy wyposażenia. Później zdecydował się zostać na miejscu.. Jego plany w końcu pokrzyżowali policjanci.

Do zdarzenia doszło pod koniec kwietnia na terenie jednej z działek w Otmuchowie. Właściciela przyczepny nie było na miejscu od listopada 2022 roku. W tym czasie ktoś się włamał do przyczepy. Złodziej zabrał z niej m.in. lodówkę, szuflady, listwy z oświetleniem oraz ubrania. Na miejsce udał się patrol mundurowych, aby zabezpieczyć ślady. Kiedy weszli do środka, zauważyli śpiącego na łóżku mężczyznę, który posiadał na sobie ubrania pokrzywdzonego. Obudzony przez funkcjonariuszy mężczyzna, był pod wpływem alkoholu. Kiedy wytrzeźwiał, usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, do którego się przyznał.

O dalszym losie 48-latka zadecyduje teraz sąd.