Sam reżyser i aktorzy podczas spotkania po seansie w Kinie Chemik przyznali, że film był dla nich wyzwaniem, ale przyniósł też dużo satysfakcji.
- Miałem robić "Lubiewo", to się nie udało, więc film, który miał być trzecim filmem, czyli "Kos" stał się nagle drugim filmem. To był gruby sprawdzian. Nie spodziewałem się, że będzie dużo trudniejszy, ale był wystarczająco trudny. Kaskaderzy, konie, wystrzały - to wszystko generuje czas, to wszystko jest wymagające. Tak, to był naprawdę trudny film - mówił Paweł Maślona.
- Myślę, że to był dosyć wymagający film. Jednak musieliśmy się odnaleźć w pewnej epoce. Dla mnie najtrudniejszą rzeczą i największą satysfakcją jednak jest pojedynek na końcu - przyznaje Piotr Pacek.
- Ignac jest wyjątkową postacią, bo jest jakąś fantazją po prostu. Jest zmyślonym bohaterem, który gdzieś uosabia dla mnie nasze niezdrowe ambicje - mówi Bartosz Bielenia.
Film "Kos" trafi do kin w całym kraju 26 stycznia.