Wynik mieszkańca Niezdrowic, który uciekł ze szpitala zakaźnego w Kędzierzynie-Koźlu, a u którego podejrzewano zakażenie koronawirusem, jest negatywny.

Niemałe zamieszanie wywołało zachowanie mężczyzny, którego pogotowie przywiozło do szpitala z symptomami podobnymi do osób zakażonych. 45-latek postanowił, że nie podda się rygorom i tuż po pobraniu od niego próbki, zniknął z lecznicy. W akcję poszukiwań zaangażowana była kędzierzyńsko-kozielska i strzelecka policja. Pacjent uciekinier mógł być zagrożeniem, gdyby okazało się, że jest nosicielem choroby. 

Namierzony został po kilkunastu godzinach. Dzisiaj (21.03) około godz. 14.00 znalazła go dzielnicowa z  jego miejsca zamieszkania. Mężczyzna próbował schować się za drzewami w pobliżu swojego domu. Ponownie trafił do szpitala zakaźnego. Wieczorem napłynęła informacja o negatywnym wyniku testu na koronawirusa. Gdyby było inaczej mężczyźnie groziło 8 lat więzienia. Za ucieczkę z oddziału grozi mu i tak 5 tys. zł grzywny. 

- Jeszcze raz apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność. Każda osoba, która jest podejrzana o zakażenie koronawirusem musi mieć świadomość, że odpowiada nie tylko za siebie, ale także za wielu innych ludzi. W tym trudnym dla wszystkich momencie ważne jest, aby stosować się do poleceń wszystkich służb – apeluje komisarz Magdalena Nakoneczna z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.