Szpital postanowił pochwalić się sukcesem swoich specjalistów, podkreślając fakt niedawnej rozbudowy bloku operacyjnego. Przebudowaliśmy gruntownie dwie sale urologiczne i to jest fundament, żebyśmy mogli takie zabiegi wykonywać - zwrócił uwagę dyrektor placówki Jarosław Kończyło.
- Ciekawy przypadek. Pacjent odchudzał się od roku czasu, ale to odchudzanie mu nie szło. Poszedł w końcu do lekarza, zrobiono mu USG i wyszła gigantyczna masa - opowiada urolog Maciej Pozowski, a pacjent - Pan Leszek dodał: - Dopiero, kiedy tomograf komputerowy pokazał, co ja tam mam, to mi się włosy wyprostowały.
- Jest to dla nas dzień powszedni, tak duże zabiegi. Te dwa są szczególnie dla nas ważne. Pacjenci szybko opuścili oddział, nie wymagali leczenia uzupełniającego, podaży krwi - podsumował ordynator oddziału urologicznego i urologii onkologicznej Artur Pietrusa.
Obie operacje zakończyły się sukcesem i pacjenci wracają do pełni zdrowia. W obu przypadkach konieczne okazało się zastosowanie tradycyjnej metody przeprowadzenia zabiegu, chociaż w 80% przypadków kozielska urologia stosuje już laparoskopię.