Z jednej strony rolnicy zmagają się z ograniczenia związanymi z koronawirusem i co za tym idzie perturbacjami w gospodarce. Z drugiej jest bardzo sucho, a to oczywiście szkodzi uprawom.

Samorząd województwa stara się pomóc mieszkańcom opolskich wiosek, choć możliwości ma w tej mierze niewielkie. Tak czytamy w przesłanej do nas przez Urząd Marszałkowski informacji.

- Jeśli nie będzie mokrego maja, to skutki tego odczujemy wszyscy. Bo klęska nieurodzaju to wyższe ceny żywności.  Niestety, jako samorząd województwa mamy bardzo ograniczone możliwości działania, którymi możemy pomóc rolnikom. Właściwie jedyne środki, jakimi dysponujemy, oprócz bardzo skromnych budżetowych,  to pieniądze z Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich. To nie są pieniądze na produkcję rolną, ale na otoczenie okołorolnicze. Te pieniądze są przeznaczone przede wszystkim na projekty nieinwestycyjne, służące przede wszystkim aktywizacji społeczności lokalnych, upowszechnianiu rozwiązań innowacyjnych w rolnictwie, promocji dziedzictwa kulturowego, w tym kulinarnego, wspierania rozwoju turystyki czy zachowania i odtwarzania zasobów naturalnych regionu. Już w styczniu tego roku instytucje, organizacje i stowarzyszenia składały oferty do konkursu Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich, ogłoszonego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Województwo opolskie na 2020 r. miało do dyspozycji na ten cel 400 tysięcy zł. Za te pieniądze ma być zrealizowanych 12 zadań, wybranych przez komisję konkursową - mówił Stanisław Rakoczy, członek zarządu województwa.

Podkreśla on, że bardzo ważne jest byśmy kupowali lokalne produkty. Ma to wzmocnić naszą gospodarkę i poprawić sytuację plantatorów oraz hodowców. Dodajmy, że obecnie trwa liczenie, czy zmniejszone dochody budżetu województwa, pochodzące z podatków PIT i CIT, pozwolą na uruchomienie jakiejkolwiek dodatkowej pomocy dla rolników.