Wystarczył jeden telefon, by wywołać przerażenie i zmusić mieszkankę powiatu do irracjonalnego działania.
- Do jednej z mieszkanek naszego powiatu zadzwoniły osoby podające się za pracowników banku. Poinformowały pokrzywdzoną, że w jej imieniu został złożony wniosek o kredyt. Aby go anulować, 43-latka miała udać się do banku i wziąć pożyczkę. Dodatkowo kobieta dowiedziała się, że dzięki tej wizycie ustalą, czy ktoś z pracowników placówki nie sprzedaje danych klientów - informuje nadkomisarz Magdalena Nakoneczna, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.
Kobieta mając cały czas aktywne połączenie z przestępcami, poszła do banku i wzięła pożyczkę, następnie wypłaciła blisko 50 tys. zł i przelała je na konto wskazane przez oszustów.