Mieszali, ugniatali i wykrawali ciasto. Potem piekli i zdobili. Około 5 tysięcy pierników przygotowali mieszkańcy gminy Chrząstowice.

Słodkości trafią przed świętami Bożego Narodzenia do seniorów. To już wieloletnia tradycja.

- Przepis mamy od mamy i pieczemy go rodzinne, zawsze ten sam - mówiła Dominika Werner.

- Trzeba mieszać tak długo aż się wymierza ten miód z margaryną i zagotowanym cukrem, z mąką i z przyprawami, z kakao z jajkami - tłumaczyła Róża Kiwus.

- Trochę wysiłku kosztuje, żeby tak ugniatać to ciasto? No trochę tak, zaraz się zrobiło cieplej - odpowiadała na pytanie Iwona Buhl.

- Mój mąż powiedział no to on też chce, a że w zeszłym roku był i się tutaj bardzo przydał do wałkowania, bo ma silne ręce. Więc w tym roku już nie było dyskusji - mówiła Beata Wajnert.

- Co później na górę pójdzie? Dużo cukru, lukru, polewy czekoladowej, bakalie - przekazywała jak dekorowane są pierniki Krystyna Janiczek.

- Chcemy sprawić radość seniorom na święta. Wiele osób jest samotnych - podkreślała Anna Kurc z Urzędu Gminy w Chrząstowicach.

Na blachach znalazły się najróżniejsze kształty. Były gwiazdy, serca, czy chociażby choinki. Jak mówiły Panie pierniki w zależności od temperatury pieką się od 15 do 20 minut. Dodajmy, że akcję zapoczątkowała przed 17-stoma ówczesna wójt Helena Rogacka.