Jak co roku, jednym z podstawowych przewinień plażowiczów jest brawura, zazwyczaj pod wpływem alkoholu. Takie przypadki zdążyły już odnotować nyskie służby.
- Dokonywaliśmy kontroli właśnie nietrzeźwego młodego człowieka, który wszedł sobie do wody, dobrze, że miał kamizelkę. Był nietrzeźwy, dostał mandat, bo pływał rowerkiem wodnym. Alkohol i i później ta brawura to jest pierwszy przyczynek do do tego, że dochodzi do wypadków i utonięć. Chociaż już ludzie widzą, że jesteśmy na wodzie, starają się bezpiecznie zachowywać. Większość nas zna i wiedzą, że my nie tolerujemy żadnej brawury czy alkoholu na wodzie. Na to nie pozwalamy - mówi Jarosław Białochławek, szef nyskiego WOPR.
Służby będą czuwać nad bezpieczeństwem plażowiczów nad jeziorem do połowy września.