Będą kolejne. Ogrzewanie, pomieszczenie socjalne z kuchnią, łazienka i dwa pokoje. W sumie ok. 40 metrów kwadratowych. Tak wygląda dom kontenerowy dla jednej z rodzin dotkniętych powodzią, który stanął w Głuchołazach. To pierwszy z nich, ale niebawem, nie tylko w gminie Głuchołazy, pojawią się kolejne.
- Jeden stoi tutaj, drugi pojedzie do Bodzanowa. Tam starsza kobieta śpi z mężem w garażu. W piątek pojadą dwa do Paczkowa, kolejne dwa w środę przyjadą do Głuchołaz. Fundacja moja się tym w tym momencie zajęła, żeby sfinansować i wziąć na siebie te cztery kontenery. Zaangażowane są też samorządy, ale one muszą to zrealizować przez swoje rady gmin - mówi Mirosław Mandryga, prezes Fundacji Królewskiego Orderu Świętego Stanisława.
- Jest taka lista i w miarę jak tylko te domy kolejne będą stawiane, kolejne rodziny będą takie domy otrzymywać. Chętnych jest sporo, ale proszę pamiętać, że Głuchołazy mają możliwość lokowania powodzian w domach wypoczynkowych, w których pobyty, łącznie z wyżywieniem, są opłacane przez państwo - mówi burmistrz Głuchołaz Paweł Szymkowicz.
Dodajmy, że wyposażenie pokoi zapewni powodzianom gmina.