Dorosła samica bielika znaleziona po zatruciu w okolicach Brzegu została wypuszczona. Ptak wydobrzał, bo udało się szybko usunąć szkodliwą treść pokarmową.

Ornitolodzy będą śledzić jego losy, bo teraz nosi obrączkę i specjalny lokalizator GPS. - To jest takie standardowe działanie ornitologa, który z nami współpracuje, żeby potem jeśli doczeka sie potomstwa, można było zlokalizować gniazdo i je zabezpieczyć - tłumaczy Marta Węgrzyn z Opolskiego Centrum Leczenia i Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Avi".

W lecznicy pozostaje młodszy samiec bielika, znaleziony w podobnym czasie w Brzegu. Był w dużo gorszym stanie, powoli dobrzeje. W tym tygodniu na wolność ma także wrócić myszołów, który na tym terenie także czymś się zatruł. Opiekunowie zwierząt podejrzewają, że źródłem mogło być truchło lisa znalezione na polach. Sprawa będzie badana.