Pierwszego zatrzymano z samego rana w Sylwestra. 64-latek stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Auto znalazło się w rowie na obwodnicy Grodkowa. Kierowca miał blisko promil alkoholu. Z obrażeniami trafił do szpitala. Nieco wcześniej uszkodził też ogrodzenie prywatnej posesji i kilka znaków drogowych.
Kolejny nietrzeźwy to już sylwestrowa noc. Tuż po 1:00 W Brzegu motorowerzysta przewrócił się na drodze. Miał 1,5 promila. Kilkanaście godzin później zatrzymano 21-latka, który wydmuchał ponad 2 promile i w takim stanie jechał do sklepu, po alkohol.
Ostatni z kierowców zatrzymany został 3 stycznia w Lewinie Brzeskim. Powodem kontroli był brak świateł mijania. Wyszło na jaw, że mężczyzna kierował bez uprawnieni mając promil alkoholu.