Huk czarno prochowej artylerii i spadające z nieba płonące pociski wystrzelone z machin oblężniczych, zagrzały wojowników do walki. W asyście łuczników i polnej zbieraniny toczył się bitewny zgiełk Międzynarodowego Turnieju Rycerskiego.
W grodzie pod Byczyną, końcówka majówki upłynęła w klimacie jak sprzed 600 lat. Zainscenizowane średniowiecze dopełniali prawdziwi rzemieślnicy, a także pokazy, warsztaty i zmagania w mediewalnych umiejętnościach. Główny dzień turnieju zakończył pokaz fireshow.