Gdyby nie czujność mieszkanki Głuchołaz, mogłoby dojść do tragedii, a na pewno pijany kierowca uszedłby bez kary. Policjanci zostali powiadomieni o nietrzeźwym kierowcy 20 grudnia tuż po północy.

Ulicą Grunwaldzką, w BWM, miał poruszać się kierowca pod wpływem alkoholu. Na miejscu zastano samochód, a w nim mężczyznę. 57-latek przyznał się, że kierował pojazdem. Jak się okazało nie posiadał uprawnień i wydmuchał 1,5 promila. Grozi mu do 2 lat więzienia, grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.