- To co jest najważniejsze to jest poczucie równowagi. Z tym, że samo wyczucie równowagi wyrabiamy sobie właśnie poprzez chodzenie po taśmie. No i tak jak tutaj widzicie mamy tą odmianę highline, czyli wysokie taśmy, zawieszone na dużej wysokości. Natomiast oczywiście każdy zaczyna swoją przygodę z tym sportem od chodzenia pomiędzy na przykład dwoma drzewami, po prostu w parku na nisko zawieszonej taśmie - mówił Paweł Jarosiewicz z ogólnopolskiej grupy Slackhouse.
- Podziwiam. Coś pięknego, niezwykłego, niesamowitego - nie kryła zachwytu jedna z osób obserwujących pokazy.
- Uknuliśmy sobie taką formułę, że to jest Festiwal Zdarzeń Artystycznych. To taka sztuka ulicy, która wymyka się kategoryzacji, czy jakiejś jednej konkretnej nazwie. Mówimy o takich wydarzeniach artystycznych, czy zdarzeniach i z żywiołu estetyki cyrkowej, akrobatyki i samego teatru - podkreślał Leszek Styś, dyrektor artystyczny festiwalu.
Festiwal to nie tylko pokazy, ale i warsztaty. W jego programie obok chodzenia po taśmie znalazły się żonglerka, koncert, spektakl teatralny czy parada ulicami miasta.