Dwaj młodzi mężczyźni zaatakowali 33-latka na ulicy. Szybka interwencja policji pozwoliła zatrzymać ich niemalże na gorącym uczynku. Sprawcy nie zdążyli nawet zmyć krwi z rąk oraz ubrań.
Kryjówki szukali w pobliskim sklepie, gdzie pospiesznie wchodzili na widok mundurowych.
- Na ubraniach oraz dłoniach mężczyzn funkcjonariusze zauważyli plamy krwi. Tym samym utwierdzili się w przekonaniu, że mają do czynienia z agresorami, którzy chwilę wcześniej mieli pobić 33-latka. Początkowo mężczyźni nie przyznawali się do winy, jednak po chwili jeden z napastników oświadczył, że 33-latek „za darmo nie dostał" - relacjonuje młodszy aspirant Dorota Janać ze strzeleckiej komendy policji.
Zatrzymani mają 22 i 23 lata. Policja nie ujawnia, co było motywem ich ataku.