Aniołki, muszkieterzy, Indianie, a nawet ludzie którzy dopiero co wyszli spod prysznica. W takich przebraniach ponad setka osób postanowiła wystartować w Biegu Pielgrzyma. Tegoroczna edycja wydarzenia organizowanego na Górze Św. Anny była jubileuszową.

- W domu jak się pokazałam padło hasło „matka wariatka” i chyba tak zostanie. Mi pasuje. Czego nie dobiegam, to do wyglądam.

- No z górki też jest ciężko. Nie raz pod górkę lepiej niż z górki.

- Pogoda jest piękna, nic ująć nic dodać. Także wspaniała do biegania. Atmosfera również.

- Oczywiście trasa jak zwykle trudna ale to nic nie szkodzi. Bo to jest zabawa tutaj. Można chodzić, biec, limit czasu nieograniczony, wszyscy na wszystkich czekają.

- Cieszymy się to pierwsze jubileusz tak duży dla nas. Wytrzymaliśmy 10 razy. Trasa dosyć trudna. Zawodnicy ją klasyfikują jako górska, ponieważ mamy w dół i w górę, więc anglosaski styl - mówili uczestnicy i koordynator biegu Piotr Orian.

Pielgrzymi pobiegli tu już po raz 10.