Kwota mogła być znacznie wyższa, bo kobieta na polecenie oszusta wzięła kredyt na 30 tysięcy złotych. Od przekazania pieniędzy uchroniła ją informacja z banku, o tym, że wypłaty gotówki będzie mogła dokonać dopiero następnego dnia.

- 10 sierpnia, 62-letnia mieszkanka Nysy odebrała telefon od mężczyzny. Rozmówca powiedział, że są na tropie szajki złodziei z Ukrainy i właśnie ona jest teraz na ich „celowniku”. Będąc przez cały czas w kontakcie telefonicznym z oszustem, kobieta wyszła z domu i pozostawiła 8 tys. zł w umówionym miejscu, na trawniku - relacjonuje st. asp. Magdalena Mazurek z nyskiej komendy policji.

Mundurowi apelują, że w sytuacjach budzących wątpliwość należy natychmiast powiadomić najbliższą jednostkę policji lub dzwonić na numer alarmowy 112.