,a on jest aresztowany w związku z posiadaniem nielegalnych substancji.Jeden z nich miał twarz zasłoniętą kominem z logiem klubu piłkarskiego, a na stopach klapki. Mężczyzna zorientował się, że nie ma do czynienia z prawdziwą policją i poprosił o pokazanie legitymacji.
Napastnicy zaprowadzili go do jego auta i kazali pojechać na komisariat w Suchej, gdzie będzie przesłuchany. 20-latek doskonale wiedział, że nie ma tam komisariatu, jednak ze strachu słuchał poleceń. Samochód zatrzymał się na jednej z leśnych dróg. Wtedy oszuści przeszukali pojazd i zabrali z portfela 200 zł.
- Cała trójka z powrotem weszła do pojazdu, ale teraz za kierownicę wsiadł jeden z oszustów. Z miejsca jednak nie odjechał. Mężczyzna odpalił auto ale nie potrafił nim ruszyć, próbował wrzucić bieg ale nie wiedział, że należy wcisnąć sprzęgło. Auto stało w miejscu, a nieudolny kierowca gazował. Po tym kompromitującym wyczynię jego kompan zwrócił się do niego słowami, że ma dać sobie spokój bo jest wypity. Wobec tego dwudziestolatek ponownie wsiadł na fotel kierowcy i zawiózł ich z powrotem do Strzelec Opolskich – relacjonuje mł. asp. Dorota Janać, oficer prasowy strzeleckiej policji.
Poszkodowany zgłosił wszystko prawdziwym policjantom. Kryminalni zatrzymali 18 i 33-latka w niespełna 2 godziny od zgłoszenia. Grozi im do 3 lat więzienia.