1. Tragedia na osiedlu Dambonia w Opolu. Znaleziono zwłoki z raną postrzałową
Ciało leżało na trawniku, obok policjanci znaleźli broń czarnoprochową. Śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura pod kątem prawdopodobnego samobójstwa.
Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowe (03.06) popołudnie. 55-latek miał oddać do siebie śmiertelny strzał. - Przeprowadzone na miejscu z udziałem prokuratora oględziny zarówno miejsca, jak i ciała zmarłego pozwalają stwierdzić, że ten mężczyzna oddał do siebie strzał z broni czarnoprochowej - przekazał Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Opolu. Przesłuchano już świadków. Śledczy chcą także ustalić, jak mężczyzna wszedł w posiadanie broni.
2. Pijany kierowca spowodował wypadek i uciekł. Namierzyli go opolscy Łowcy Głów
28-latek ścigany był listem gończym za zdarzenia sprzed 4 lat, kiedy pod wpływem alkoholu spowodował wypadek, w którym ciężko ranna została osoba.
Usłyszał wyrok, ale ani myślał iść za kratki. Zniknął z Opolszczyzny, gdy dowiedział się, że ciąży na nim wyrok 5 lat więzienia. Dotarli do niego kryminalni ze specjalnej komórki w komendzie policji, ścigającej takich przestępców.
- "Łowcy Głów" namierzyli poszukiwanego mężczyznę we Wrocławiu. To właśnie tam przeprowadził się, chcąc uniknąć odpowiedzialności. Został zatrzymany na jednej z ulic miasta. Widokiem policjantów był zupełnie zaskoczony - informuje podkomisarz Dariusz Świątczak, rzecznik opolskiej policji.
Mężczyzna odsiedzi teraz wyrok za spowodowanie wypadku, ucieczkę z miejsca zdarzenia i nie wezwanie pomocy, ale także atak na policjantów, którzy go zatrzymywali.
3. Ludzkie szczątki znaleziono w okolicy opolskiej katedry
Kości, ząb i kawałek kręgosłupa odkryto przypadkowo w kontenerze na ziemię w pobliżu budynku. Na miejscu pracowali policjanci, szczątki zostaną zbadane. Niewykluczone, że znalezisko ma związek z prowadzonymi w pobliżu katedry pracami archeologów.
4. W Kędzierzynie-Koźlu powstaną nowe mieszkania. Ale problemem jest teren
Na osiedlu Kłodnica staną nowe budynki wielorodzinne. Pierwszy, 32-lokalowy znajdować się będzie przy ul. Jasnej. Docelowo w tym rejonie będzie to ponad 150 lokali, ale pojawiły się problemy, a nawet sprzeciw mieszkańców.
Chodzi o komplikacje związane z jedną z działek, na której rosną drzewa będące pomnikami przyrody. Mieszkańcy sąsiadujący z planowaną inwestycją nie chcą się zgodzić na wycinkę. Część radnych miejskich również jest przeciwna.
Do całej sytuacji odniósł się wiceprezydent Kędzierzyna-Koźla Krzysztof Wołynkiewicz.
- Zgodnie z miejscowy planem zagospodarowania przestrzennego, teren jest przeznaczony pod zabudowę lokali mieszkalnych. Na dzisiaj z tego co wiem, na 100 %, nie ma żadnych zapisów związanych z jakimiś szykanami ze strony konserwatora zabytków bądź ewidencji pomników przyrody. Takiego czegoś nie ma.
Magistrat oczekuje na opinię – pozytywną lub negatywną od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Opolu.
5. Pierwszy fotoradar w Prudniku. Gdzie i kiedy się pojawi?
To będzie pierwsze takie urządzenie w gminie. Fotoradar ma zostać zamontowany na skrzyżowaniu ul. Prężyńskiej z obwodnicą miasta. To miejsce, gdzie doszło już do wielu poważnych wypadków. To droga krajowa, pod zarządem GDDKiA, ale gmina partycypuje w kosztach zadania.
- Bezpieczeństwo jest rzeczą niepodważalną. Zgłoszenie tego, że tam doszło już do wielu zdarzeń drogowych, doszło do wypadków śmiertelnych, to powoduje, że nie możemy przechodzić obok tego obojętnie pomimo tego, że to nie jest nasz teren, nasz zakres, ale to są nasi mieszkańcy i chcemy o nich dbać - mówi burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak.
Montaż fotoradaru w Prudniku zaplanowano na najbliższe miesiące.
6. „Znak z góry”. Mieszkaniec Krapkowic napisał apokaliptyczną powieść
Akcja toczy się w dużej części na Górze Św. Anny, która znalazła się w centrum wydarzeń za sprawą zamieszkującego w tamtejszym klasztorze zakonnika, który próbuje rozwikłać pewną zagadkę.
Fabuła bazuje na prawdziwych wydarzeniach, a nawet postaciach, jednak opowiada historię z przyszłości.
- Nie jestem w stanie do końca tego zaszufladkować. Zawsze miałem ciągoty do pisania książek nieoczywistych. Powieść apokaliptyczna to jest na pewno, z racji spraw, o których rozmawialiśmy. Tam mają miejsce zjawiska apokaliptyczne. Ktoś by to mógł określić jako thriller, troszeczkę przygody i momentami można się bać - wskazuje autor Paweł Brol.
Książka będzie miała swoją oficjalną premierę 7 czerwca podczas Festiwalu Książki w Opolu.