1. Znamy oficjalne wyniki wyborów do Sejmiku Województwa Opolskiego
Państwowa Komisja Wyborcza podała końcowe wyniki niedzielnego (07.04) głosowania na kandydatów do Sejmiku Województwa.
Tu przewagę ma Koalicja Obywatelska, która uzyskała ponad 36% poparcia i wprowadzi do sejmiku 14 radnych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało ponad 25% poparcie i jako druga siła wprowadzi 10 radnych. Dalej są Śląscy Samorządowcy z poparciem na poziomie ponad 16%, co daje 5 radnych. Trzecia Droga wprowadzi do Sejmiku 1 radnego.
Frekwencja w wyborach na radnych sejmiku wyniosła na Opolszczyźnie ponad 46%.
2. Śląscy Samorządowcy na podium w regionie. Teraz podsumowują wybory
Zawiązali się zaledwie 4 miesiące temu, a już zdążyli zainteresować swoimi działaniami wyborów. Śląscy Samorządowcy mogą pochwalić się trzecim najlepszym wynikiem w wyborach samorządowych na Opolszczyźnie.
Kampanię i wyborcze rozstrzygnięcia podsumowano podczas konferencji prasowej.
- Śląscy Samorządowcy rozbili bank. Nasi kandydaci ostatecznie otrzymali rekordowe 53 tysiące głosów w skali całego województwa. Ten wynik plasuje nas w roli trzeciej siły politycznej w województwie opolskim. W najbliższym czasie analiza tego, co udało nam się zrealizować, również rozmowy dotyczące koalicji - mówił Łukasz Jastrzembski.
- Stworzenie nowego projektu politycznego, bardziej otwartego w tak krótkim okresie czasu było przedsięwzięciem arcytrudnym, szczególnie w rzeczywistości politycznej, w której dominują tematy centralne - przyznaje Rafał Bartek.
- Siła w naszym regionie leży w kobietach. Kobiety to przede wszystkim umiejętność rozmowy, dialogu, rozwiązywania problemów, ale też takiej troski o zrównoważony regionu - mówi Zuzanna Donath-Kasiura.
- Deklarujemy naszą chęć pracy na rzecz wszystkich, niezależnie od światopoglądu, od pochodzenia - zapewnia Edyta Gola.
Przewodniczący Śląskich Samorządowców Łukasz Jastrzembski podkreślał przy okazji spotkania, że to projekt na lata.
3. Pożar stodoły pod Wołczynem. Doszło do zawalenia się całej konstrukcji
Całą noc z pożarem stodoły w Duczowie Wielkim, walczyli strażacy z powiatu kluczborskiego. Ponad 50 ratowników gasiło ogień, który rozprzestrzenił się na cały obiekt.
Wozy strażackie zablokowały także częściowo drogę krajową 42, przy której położony był palący się budynek. Finalnie ze stodoły nic nie zostało, dach zapadł się do środka, spłonęła także cała magazynowana tam słoma.
- Dach zapadł się do środka budynku i w trakcie dojazdu naszych zastępów na miejsce zdarzenia ten dach już znajdował się wewnątrz stodoły. Pożar musiał więc rozpocząć się zdecydowanie szybciej niż otrzymaliśmy zgłoszenie. On już trwał, był w pełni rozwinięty, dlatego doszło do zawalenia się konstrukcji - przekazał kapitan Karol Grzyb, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kluczborku.
Alarm wszczęty został wczoraj (08.04) przed godz. 20.00. Na miejsce pojechała większa liczba zastępów, bo pierwsze informacje mówiły o pożarze budynku mieszkalnego.
4. 40 osób wyposażonych w drony i quady szukało 42-latka. Mężczyzna mógł próbować targnąć się na swoje życie
W akcji drony, quady, policja a także straż pożarna i sekcja poszukiwawczo-ratownicza. Służby interweniowały w powiecie opolskim. 7 kwietnia przed 22:00 kobieta zgłosiła, że jej mąż od godzin popołudniowych przebywa w lesie. Nie znalazła go na własną rękę i powiadomiła policję.
- Według informacji, które przekazała, 42-latek ma znajdować się gdzieś w lesie niedaleko Świerkli. Może również znajdować się pod wpływem alkoholu i chcieć targnąć się na swoje życie. W tej sytuacji przystąpiliśmy do działań poszukiwawczych. Nasze działania zakończyły się dopiero na drugi dzień rano, gdzie około godz. 7:15, patrol z Dobrzenia Wielkiego zauważył 42-latka na leśnej drodze – relacjonuje mł. asp. Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Łącznie w działaniach brało udział 40 osób. Mężczyzna został przekazany pod opiekę lekarzy.
5. - Nie jest dobrze, sytuacja jest bardzo trudna - mówi wprost o tym, co zastał w Grupie Azoty nowy prezes spółki
To ogromne zadłużenie, przeszacowane inwestycje i wydatki na szeroko rozumiany sponsoring, mimo pogarszającej się sytuacji ekonomicznej.
Adam Leszkiewicz po raz pierwszy odwiedził Kędzierzyn-Koźle od momentu nominacji. Rozmawiał z przedstawicielami zarządu oraz organizacji związkowych działających w Grupie Azoty ZAK S.A. Udzielił także wywiadu naszej rozgłośni. - To, co zastaliśmy w spółce, przerosło (w sensie negatywnym) nasze najśmielsze oczekiwania - przyznaje.
- W tej nienormalnej sytuacji próbujemy zrobić sensowny bilans otwarcia. Powiedzieć, że zastaliśmy w marcu 2024 w takim stanie i wziąć odpowiedzialność za to wszystko, co się będzie od końca marca działo teraz w Grupie Azoty. Próbujemy stabilizować sytuację finansową.
Prezes Grupy Azoty zapewnia, że po bilansie otwarcia, który następuje w kwietniu, przeprowadzona zostanie szczegółowa analiza potrzeb. W kontekście planowanej restrukturyzacji, mówi o optymalizacji działań i walce o utrzymanie miejsc pracy.
W wywiadzie dla Radia Park prezes Adam Leszkiewicz poruszył także kwestię finansowania ZAKSY i niedalekich decyzji personalnych dotyczących ZAK S.A.
Całą rozmowę można odsłuchać w zakładce 'Wywiady”.